The journey to Vietnam

[EN/PL]

Hanoi, the Capital of Vietnam, lies almost 8000 km in a straight line from Warsaw. Also, there’s no direct flight connection between these two cities. Fortunately, we were able to book our plane tickets in advance, choosing the shortest route available: Warsaw – Moscow – Hanoi. Both connections operated by Aeroflot Russian Airlines. The whole journey was supposed to take 13 hours.

The first part went pretty smooth – the flight to Moscow took only two hours. The other passengers, a group of 30 heading to Thailand, were pretty loud and in a party mood (including opening up smuggled bottles of vodka 15 minutes after take off) but we didn’t want to sleep, so in the end it wasn’t that disturbing.

over_moscow
Minutes before landing at Moscow Sheremetyevo International Airport on Saturday (yes! it’s a frozen lake in the lower left corner of the picture 🙂 )

The second part began well. The security check was really fast, then we had two hours before boarding the next plane, so we had something to eat and did some shopping. The boarding started at 7:30 PM (local time) and the plane was supposed to take off at 8:10. Minutes before the scheduled start, the captain announced that the craft has malfunctioned and we have to get off. All passengers were supposed to wait in the terminal for further information.

So we get off, go back to the terminal and check the departures board. It says that the boarding is in progress at Gate 5. So we rush through the airport to find the new gate (as the other passengers do). When we arrive there… nothing happens. There’s no instructions from the airport staff, no new information on the board. And we stand there for more than an hour, without any knowledge on when the new plane will be ready (or if it will be ready at all!). You could expect that somebody would approach the passengers and announce what’s going on, but apparently that’s not a standard with the Aeroflot Russian Airlines.

Another hour later I’ve decided to go to the information desk (which is on the other side of the terminal), leaving my spouse with the luggage at Gate 5. The lady at the information desk could barely speak English, and wasn’t very helpful (she even yelled without a reason at another passanger). Suddenly, my other half calls me, saying that the plane is ready and the boarding has started – again, no announcements, no information on the departures board). Fortunately we made it and 9 hours later we’ve arrived at Hanoi Noi Bai International Airport.

Visa application went surprisingly smooth and we were allowed into Vietnam without any problems. Right outside the arrivals exit, we’ve spotted a driver holding a board with our name (he was sent by the hotel we booked). Thirty minutes later, on Sunday 26th, 2 PM local time we were welcomed at the Hanoi Impressive Hotel.

IMG_20170326_160513_210
The Impressive Hotel is really impressive! The staff surprised us with this beautiful decoration

Later, after some rest, we went for our first walk around the Hoan Kiem district – which is basically the Old Town in Hanoi. More on that in the next post :).

[EN/PL]

Hanoi, stolica Wietnamu, leży ponad 8000 km w linii prostej od Warszawy. Co więcej, nie ma bezpośredniego połączenia lotniczego pomiędzy tymi dwoma miastami. Na szczęście mieliśmy możliwość zarezerować bilety lotnicze z wyprzedzeniem, wybierając najkrótszą możliwą trasę: Warszawa – Moskwa – Hanoi. Oba połączenia obsługiwane przez linię lotniczą Aeroflot. Cała podróż powinna była zająć 13 godzin.

Pierwsza część poszła całkiem sprawnie – lot do Moskwy trwał tylko dwie godziny. Pozostali pasażerowie, trzydziestoosobowa grupa zmierzająca do Tajlandii, zachowywała się całkiem głośno i była w imprezowym nastroju (właczając w to otwarcie przemyconych butelek wódki już 15 minut po starcie). Nie chcieliśmy spać, więc nie przeszkadzało nam to tak bardzo.

Druga część podróży rozpoczęła się dobrze. Kontrola bezpieczeństwa na lotnisku poszła naprawdę szybko, następnie mieliśmy dwie godziny do kolejnego lotu. Poszliśmy coś zjeść i zrobiliśmy małe zakupy. Procedura wejścia na pokład rozpoczęła się o 19:30 (lokalnego czasu), a samolot miał wystartować o 20:10. Na kilka minut przed planowanym startem, kapitan ogłosił, że samolot ma awarię i wszyscy pasażerowie mają opuścić pokład. Powiedziano nam, że mamy poczekać w terminalu na dalsze instrukcje.

Zatem wysiedliśmy, udaliśmy się do terminu i sprawdzamy tablicę odlotów. Mówi, że wejście na pokład trwa przy bramce nr 5. No to pędzimy przez lotnisko żeby znaleźć nową bramkę (podobnie, jak pozostali pasażerowie). Kiedy docieramy na miejsce… nic się nie dzieje. Nie ma instrukcji od obsługi lotniska, żadnych nowych informacji na tablicy. I stoimy tak przez godzinę, beż żadnej wiedzy na temat tego kiedy (i czy w ogóle) nasz samolot będzie gotowy. Można by się spodziewać, że ktoś podejdzie do pasażerów i obwieści co się dzieje, ale najwyraźniej nie jest to standard oferowany przez Aeroflot.

Po upływie kolejnej godziny decyduję się udać do informacji lotniskowej (która jest po drugiej stornie terminala), pozostawiając moją drugą połowę z bagażem przy bramce nr 5. Pani przy stanowisku informacji ledwo mówiła po angielsku i nie była zbyt pomocna (nawet nakrzyczała na innego pasażera bez wyraźnego powodu). Nagle, dzwoni mój telefon – słyszę, że wpuszczają już na pokład – żadnej informacji, ogłoszeń, nawet wzmianki na tablicy odlotów). Na szczęście zdążyliśmy i 9 godzin później przybyliśmy na lotnisko międzynarodowe Noi Bai w Hanoi.

Procedura przyznania wizy poszła zadziwiająco sprawnie i zostaliśmy wpuszczeni do Wietnamu bez żadnych problemów. Zaraz za wyjściem z hali przylotów, zauważyliśmy kierowcę trzymającego tablicę z naszym nazwiskiem (został przysłany przez hotel, który zarezerwowaliśmy). Trzydzieści minut później, w niedzielę 26 o godzinie 14:00 czasu miejscowego powitano nas w Hanoi Impressive Hotel.

Polskie wersje językowe wpisów będziemy wrzucać na bieżąco 🙂 prosimy o cierpliwość!

Później, po małym odpoczynku, poszliśmy na nasz pierwszy spacer po dzielnicy Hoan Kiem – która jest w zasadzie starówką w Hanoi. Więcej na ten temat w dalszych wpisach :).

Advertisements

22 thoughts on “The journey to Vietnam

  1. Glad you made it! Have a wonderful honeymoon, bet it will be like no other as it is in Vietnam! Are you planning to do other cities as well? I went to seven cities from bottom to top with Hanoi as my last stop, and I would especially recommend Da Lat and Hoi An. 🙂

    Liked by 2 people

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s